|
Wpisał: Administrator
|
|
25.02.2008. |
|
Andrzej Wajda powiedział, że nie jest rozczarowany brakiem Oscara dla filmu "Katyń". W kategorii filmu nieanglojęzycznego, zwyciężył austriacki obraz pod tytułem "Fałszerze". Andrzej Wajda dodał, że najważniejszy jest dla niego fakt, że film o Zbrodni Katyńskiej miał w Polsce kilkumilionową widownię. - Nie bardzo liczyłem na statuetkę, i zbytnio się nie denerwowałem - wyjawił Andrzej Wajda. Reżyser podkreślił, że przyjechał do Hollywood z szacunku dla widzów i dziennikarzy. Dodał, że jego nieobecność byłaby nienaturalna. Zdaniem Andrzeja Wajdy ceremonia oscarowa w Teatrze Kodaka wygląda dużo ciekawiej niż w telewizji. Reżyser mówił, że uroczystość wręczenia statuetek jest potężnym widowiskiem zorganizowanym w taki sposób, by pokazać, że Amerykańska Akademia Filmowa cieszy się powodzeniem. Andrzej Wajda jest laureatem Oscara za całokształt twórczości. Łącznie z "Katyniem", do tej nagrody nominowano cztery jego filmy. Wcześniej były to "Ziemia Obiecana", "Panny z Wilka" i "Człowiek z Żelaza". Źródło: stopklatka.pl Skomentuj | Zacytuj | Odsłon: 186 |